Bez kategorii · Lisie sprawki

Żłobek – okres adaptacyjny

LB_NEWS_w-żłobku2

Wróciłam do pracy. Mały Lisek poszedł do żłobka. Całkiem dobrze zaadaptowaliśmy się do nowej rzeczywistości.  Przez pierwsze trzy dni Lisek płakał gdy nowa ciocia go zabierała do sali. Później płakał już na sam widok żłobka, ale mimo płaczu wyciągał rączki do żłobkowej cioci, a musicie wiedzieć, że Mały Lisek, jak nie chce gdzieś iść to wczepia  się pazurkami jak mały nietoperz i nie oderwiesz. Tzn. oderwiesz. Siłą. Na szczęście żłobkowa ciocia zaskarbiła sobie sympatię Małego Liska i to oszczędziło nam rozwiązań siłowych. Obecnie Mały Lisek już nie płacze, wyciąga rączki do swojej żłobkowej cioci i macha mi na pożegnanie.

Po powrocie ze żłobka Mały Lisek bardzo często chce być przy piersi. Początkowo także w nocy budził się częściej, później nocne pobudki się ustabilizowały na poziomie jednej, a teraz już wszystko wróciło do normy (tzn. zdarzają się całkowicie przespane noce).

Tak więc w naszym przypadku adaptacja przebiegła dosyć łatwo, ale nie zawsze tak jest. Na to jak długo trwa okres adaptacyjny wpływa kilka czynników.

  1. Temperament/osobowość dziecka.

To oczywista oczywistość, że każde dziecko jest inne. Jedne są ciekawskie i odważnie eksplorują nowe miejsca, a inne są nieśmiałe i nie czują się komfortowo w nowym otoczeniu.

  1. Stopień zmiany.

Im bardziej żłobkowy plan dnia różni się od domowego tym adaptacja będzie trudniejsza.

  1. Nieznane miejsce.

Jeśli dziecko miało okazję w ramach tzw. dni adaptacyjnych przebywać w żłobku razem z rodzicem to łatwiej będzie mu się przystosować niż dziecku, które zostanie zupełnie samo w zupełnie nowym miejscu.

  1. Czas spędzany w żłobku.

Dzieci, które zostawiane są na „cały” dzień szybciej adaptują się niż te, które zostają w żłobku część dnia lub pojedyncze dni w tygodniu.

Jak więc można zauważyć tylko na punkt pierwszy nie mamy wpływu. Pozostałe czynniki możemy starać się modyfikować, aby pomóc dziecku w nowej sytuacji, czyli:

  • Wprowadzamy powoli w domu „żłobkowy” rozkład dnia. My dostaliśmy z naszego żłobka kartkę z rozpisanym planem dnia i niewiele różnił się od naszego domowego planu, więc dosyć łatwo było nam wprowadzić zmiany.
  • Idziemy z dzieckiem na dni adaptacyjne, kiedy to razem z maluchem jesteśmy w żłobku i razem poznajemy nowe miejsce. Kiedy dziecko pójdzie samo do żłobka, nie będzie to już obce miejsce, bo poznało je wcześniej.

Co jeszcze możemy zrobić? W sumie niewiele. Możemy pozwolić zabrać dziecku do żłobka ulubioną zabawkę. Bardzo ważne jest też nasze nastawienie, bo dzieci żywo reagują na emocje rodziców. Jeśli opiekun jest zaniepokojony nową sytuacją to i dziecko będzie niespokojne. Długie pożegnania też nie ułatwiają sprawy. Podsumowując nastawiamy się pozytywnie, żegnamy się krótko i mówimy, że wrócimy po dziecko np. po podwieczorku (dzieci nie mają jeszcze poczucia czasu, więc odnosimy się do punktu dnia, a nie godziny).

No i to tyle.

P.S. Na okoliczność pójścia Małego Liska do żłobka stworzyliśmy z Dużym Lisem książeczkę (do pobrania tutaj).

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s